Witaj!

Witaj na Permakulturalnym Blogu Indianki czyli polskiego Guru Permakultury :)

środa, 10 sierpnia 2016

Siąpi 3

Wyjść czy nie wyjść? Oto jest pytanie. Siąpi, a nawet popaduje.
Super! Posadzone sadzonki lepiej się ukorzenią i będą rosły.
Indianka ma jeszcze sporo roślin do wkopania. W ten powolny i mozolny sposób Indianka stworzy swój wymarzony ogród. Sęk w tym, że zawieruszyła się jej kurtka przeciwdeszczowa. Trzeba zwykłą kurtkę ubrać.

Jej ogród powoli zapełnia się roślinami wieloletnimi. Dzisiaj ma ochotę posadzić pigwowca. Oczywiście jeszcze kilka porzeczek czeka na wkopanie.
Jej ciężka praca zaowocuje w przyszłości pięknymi plonami.
Będzie cudnie. Tylko przykro jej, że nie ma przy niej bratniej duszy, z którą mogłaby dzielić pracę i przyszłe plony.

***

Pigwowiec jak sadzić?

Dla pigwowca japońskiego warto znaleźć miejsce w ogrodzie, odznacza się on bowiem nie tylko dużą urodą, ale także daje owoce nadające się na przetwory i nalewki. Pigwowiec osiąga wysokość ok. 120 cm i rozrasta się szeroko na boki. Jego ozdobą są duże, ceglastoczerwone kwiaty, podobne do kwiatów jabłoni. Pojawiają się tuż przed rozwojem liści – w kwietniu i w maju. Zebrane są w pęczki na całej długości gałęzi.

Cytrynożółte owoce zdobią roślinę jesienią. Są kwaśne i cierpkie ale mają przyjemny, intensywny zapach. Owoce, które pozostaną na zimę na krzewach są po przemarznięciu doskonałym pokarmem dla ptaków.

Pigwowiec japoński rośnie dobrze na każdej uprawnej glebie, najlepiej jednak czuje się na glebach żyznych, przepuszczalnych, bogatych w wapń. Jest dość ekspansywny. Preferuje stanowiska słoneczne, w miejscach zacienionych mniej obficie kwitnie. Jest odporny na suszę, dość odporny na mrozy, jednak wymaga miejsc osłoniętych od wiatrów bo w czasie mroźnych zim część pędów może przemarzać.

Należy go formować po kwitnieniu – usuwać pędy z okolic o nadmiernym zagęszczeniu oraz bardzo silne gałęzie zagrażające pokrojowi krzewu. Cięcie przeprowadzamy też po posadzeniu świeżo nabytych roślin, skracając wszystkie gałązki o połowę aby wywołać ich rozgałęzienie się. Zbyt słabe pędy usuwamy u nasady.

Przepiękny krzew do ogrodów przydomowych i parków. Można z pigwowców utworzyć grupę na trawniku albo posadzić co 1 m wzdłuż drogi lub ogrodzenia. Sadzone gęsto co 0,5 m tworzą gęsty, kolczasty owocujący żywopłot. Nadają się także na rabaty i skalniaki.

Przy odpowiednim przycinaniu można uprawiać roślinę w domu. Odmiany karłowe są idealne na bonsai. Kwiaty pigwowca pięknie wyglądają w wazonie – nawet jedna gałązka wystarczy do stworzenia kompozycji w stylu japońskim.

Ogórki gruntowe


Uprawa ogórków - kiedy i jak wysiewać nasiona?

Odpowiednia pora do wysiewu nasion ogórka, to druga połowa maja. Po 15 maja, czyli po zimnych ogrodnikach i zimnej Zośce, nie ma już ryzyka wystąpienia przymrozków i gleba będzie szybko nagrzewać się. Zagony można dodatkowo przykryć agrowłókniną, która chroni przed jej wychłodzeniem i zapewnia odpowiednią temperaturę do kiełkowania nasion.
siewka ogórka fot. Emilian Robert Vicol Pixabay Public Domain CC0
siewka ogórka fot. Emilian Robert Vicol Pixabay Public Domain CC0
kwiat ogórka fot. Emilian Robert Vicol Pixabay Public Domain CC0
kwiat ogórka fot. Emilian Robert Vicol
Pixabay Public Domain CC0
liście ogórka fot. Stefan Schweihofer Pixabay Public Domain CC0
liście ogórka fot. Stefan Schweihofer
Pixabay Public Domain CC0
Ogórki to rośliny silnie rozrastające się, dlatego przy wysiewie nasion trzeba zastosować odpowiednią odległość między rzędami (około 70-120 cm) i w rzędach (co ok. 15 cm). Radzimy wysiać w jednym miejscu 2-3 nasiona, a po wyrośnięciu zostawić tylko najsilniejszą roślinę.

Gleba i stanowisko dla ogórka

Wysiew nasion ogórka proszę zacząć od przygotowania odpowiedniego miejsca na warzywniku. Ogórki lubią stanowiska ciepłe oraz gleby szybko nagrzewające się i próchniczne. Odczyn gleby powinien być zasadowy, aby go utrzymać najlepiej jest w roku poprzedzającym (jesienią) wykonać jej wapnowanie. W tym samym okresie proszę zastosować nawożenie obornikiem (jest on najlepszym i ekologicznym nawozem dla ogórków).
uprawie ogórków trzeba pamiętać o stosowaniu płodozmianu i właściwym sąsiedztwie. Jeśli chodzi o płodozmian, to ogórki mogą być wysiewane po 3-4 latach po warzywach dyniowatych.
Najlepszym przedplonem dla nich będzie, np. pomidor, burak, ziemniak, fasola, groch, cebula, zboża. Natomiast idealne sąsiedztwo to, np. koper (który wykorzystamy do kwaszenia ogórków), kukurydza, pietruszka, groch, fasola, seler, pietruszka, słonecznik.

Pielęgnacja ogórków gruntowych

W okresie wegetacji i w porze upałów należy zapewnić roślinom odpowiednią ilość wody. Zalecamy podlewanie wodą letnią (nigdy zimną) i najlepiej wieczorem. Na jesieni w roku poprzedzającym uprawę należy zastosować obornik. W sezonie można stosować uiwersalne mieszanki nawozowe np. Azofoska lub Polifoska (w dawkach podanych przez producenta na opakowaniu).
Najczęstsze choroby w uprawie ogórka to mączniak rzekomy, parch i bakteryjna kanciasta plamistość dyniowatych.
http://www.zielonyogrodek.pl/uprawa-ogorkow-gruntowych
Ogórki do słoików, na zimę, przepisy.

Oczywiście, najlepsze ogórki to ogórki świeżo zebrane, jędrne, pozbawione przez mycie tych drobnych kolców. Duże, zżółknięte też można wykorzystać-są świetne do kiszenia, tak jak te przywiędłe-dobre do sałatek kanapkowych.

Moja najlepsza zalewa:
8szklanek wody
1szklanka octu
10łyżek cukru
2łyżki soli
Wszystko zagotować, zalewać ogórki przestudzoną.


Ogórki po żydowsku:
ogórki
seler-nać i korzeń
marchew
cebula
koper, gorczyca, ziele angielskie
zalewa:
2 1/2 szklanki wody
1/2 szklanki octu
3/4 szklanki cukru
1 łyżka soli
Składniki równomiernie, wg smaku rozłożyć w słoikach. Zalać zagotowaną zalewą. Pasteryzować.


Ogórki z czosnkiem (moje ulubione:)
3kg ogórków
6główek czosnku (lub trzy naprawde duże)
koper, ziele, liść laurowy
zalewa:
3//4 szklanki cukru
1szklanka octu 10%
2szklanki wody
Wieczorek ogórki pokroić w plastry, posolić i zostawić na noc. Rano obrać i porozgniatać lekko ząbki czosnku. W sloikach ułożyć przyprawy, ogórki i czosnek, zalać zalewą. Pasteryzować.


Ogórki w sosie pomidorowym
3 kg ogórków
1/2kg cebuli
1/2kg marchewki
1szklanka cukru
3/4szklanki octu
sos pomidorowy(swój lub nawet przecier)
pieprz, sól, olej
Ogórki i cebulę pokroić w plastry, odstawić na 2 godziny. Marchew zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Przesmażyć na oleju, dodać sos pomidorowy, doprawić. Gorące do słoików. Spasteryzować następnego dnia.


W razie wątpliwości proszę pytać😊
Autor: Mirabelowica
http://mojjadalnyogrod.blogspot.com/2016/08/ogorki-do-soikow-na-zime-przepisy.html#comment-form

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Mokradłowe porzeczki

Indianka raniutko skoro świt ochoczo pomaszerowała na ogródek dosadzić pozostałe porzeczki. Wczoraj wieczorem posadziła trzy krzewy. Reszty już nie chciała, bo ściemniało się i nie widziała dokładnie jak sadzi. Wolała pracę skończyć za dnia.

Dziś po posadzeniu porzeczek, postanowiła sprawdzić, czy na mokradłach nie rośnie ich więcej. O ile wcześniej po prostu weszła na porzeczki, o tyle teraz pilnie ich wypatrywała. Wypatrzyła! :))) Są! Kolejne sadzonki! Wyrwała z grząskiej gleby razem z korzeniami rozłogowymi.

Znalazła jeszcze jedno zbiorowisko porzeczek. Tego tym razem nie dała rady wyrwać. Korzeń zbyt gruby i długi. Trzeba ciąć sekatorem. Wróci tu potem z sekatorem. Na razie ma co sadzić.

Indianka zastanawia się, skąd tutaj porzeczki na tych mokradłach. Ptaki? A może ona sama posiała? Indianka ma zwyczaj rozrzucania owoców i wdeptywania ich w gołą, pulchną ziemię. Robiła to też na mokradłach.
Także sadziła na mokradłach sztobry porzeczek i bzu czarnego kilka lat temu.
Wychodzi na to, że to jej permakulturalna robota zaowocowała. Na mokradłach rosną zarówno porzeczki, jak i bez czarny. Kiedyś tam tych roślin nie było.

sobota, 6 sierpnia 2016

Pigwa i pigwowiec. Czy to ta sama roślina?


U Indii na łąkach rośnie pigwowiec. Jeszcze nie miał okazji pięknie się rozwinąć zbytnio przycinany przez kozy. Po przesadzeniu do ogródka to się zmieni na plus :)
Pigwa i pigwowiec. Czy to ta sama roślina?
fot: Agnieszka Mike-JeziorskaPigwowiec pośrednizobacz galerię
Pigwa i pigwowiec mają podobne nazwy, ale to nie jest ta sama roślina. Pigwa to biało kwitnące nieduże drzewo, pigwowiec zaś to krzew obsypany najczęściej czerwonymi kwiatami.

Pigwa i pigwowiec są mylone, bo mają podobne nazwy. Różnią się pokrojem, wielkością, barwą kwiatów. Które z nich posadzić w ogrodzie?

Pigwa pospolita (Cydonia oblonga). Według niektórych legend to owoc pigwy skusił Ewę. Starożytni Grecy i Rzymianie poświęcili go Afrodycie i Wenus. Pochodzi z Azji, ale dobrze rośnie też w Europie. Ma pokrój krzewulub drzewa i wysokość nawet 8 m (u nas osiąga zwykle 2-3 m). Jej szerokoeliptyczne liście na wierzchu są ciemnozielone, od spodu szaro omszone. Kwitnie późną wiosną, w końcu maja lub na początku czerwca. Kwiaty mają średnicę około 5 cm, są jasnoróżowe lub białe. Większość jej odmian nie zapyla się własnym pyłkiem, trzeba więc sadzić dwie odmiany kwitnące jednocześnie.
Owoce o kształcie jabłka lub gruszki początkowo są omszone, później pokryte woskowym nalotem. Dojrzewają w październiku. U niektórych odmian mają masę nawet 1 kg. Po zerwaniu powinny kilka dni, a nawet tygodni poleżeć w domu. Zmieniają wówczas barwę z zielonej na żółtą i wydzielają przyjemny aromat. W naszym klimacie pigwa może przemarzać, nie nadaje się więc do uprawy w sadach, ale dobrze rośnie w przydomowym ogrodzie, w ciepłym osłoniętym miejscu. Potrzebuje gleby żyznej i próchnicznej, o lekko kwaśnym odczynie, zasobnej w wodę (ma płytki system korzeniowy).

Pigwowiec (Chaenomeles). Uprawiane są trzy jego gatunki: japoński (Chaenomeles japonica), okazały(Chaenomeles speciosa) i pośredni (Chaenomeles superba). Są to krzewy ozdobne i użytkowe, wysokości od 1 do 2 m. Ozdobne są jego różnokolorowe kwiaty – czerwone, różowe lub pomarańczowe, pojawiające się w kwietniu-maju. Owoce o średnicy 2-5 cm są, podobnie jak u pigwy, aromatyczne, bogate w witaminę C i pektyny, niezdatne do spożywania na surowo, nadają się do przetworów. Pigwowce mają małe wymagania – dobrze rosną w przeciętnej glebie, w miejscach słonecznych lub półcienistych. Są odporne na suszę i mróz (w duże mrozy część pędów może przemarzać, ale po przycięciu krzew wypuszcza nowe). Jedynym koniecznym zabiegiem pielęgnacyjnym jest przycinanie. Pigwowce należy formować po kwitnieniu – usuwać pędy z miejsc zagęszczonych a także najstarsze, rozrośnięte gałęzie. Można rozmnażać je z nasion lub przez odkłady.

Owoce pigwy i pigwowca różnią się wyglądem, ale mają podobne właściwości. Oba nie nadają się do jedzenia tuż po zerwaniu, są bardzo twarde i wymagają przetworzenia. W przepisach zazwyczaj brak rozróżnienia między tymi gatunkami owoców, choć wiadomo, że te z pigwowca są mniejsze, ale bardziej aromatyczne. Jednych i drugich używa się do przygotowywania konfitur, nalewek, kompotów, dżemów, galaretek, ze względu na oryginalny smak i aromat oraz bogactwo witamin (mają wielokrotnie więcej witaminy C niż cytryna). Można je dodać do mięsa, kiszonej kapusty, ciasta. Mają też zastosowanie w lecznictwie – działają ochładzająco, kojąco, powlekająco i rozmiękczająco. Pomagają w stanach zapalnych jamy ustnej, gardła i żołądka, a zewnętrznie w gojeniu stanów zapalnych spojówek, odmrożeń, zajadów, hemoroidów. Surowcem leczniczym są także nasiona pigwy łagodzące dolegliwości żołądkowe.

http://m.wymarzonyogrod.pl/zakladanie-ogrodu/owoce-i-warzywa-w-ogrodzie/pigwa-i-pigwowiec-czy-ta-sama-roslina,29_1531.html

Arcydzięgiel


Charakterystyka rośliny

  • pokrój: wzniesiony
  • wysokość: do 2,5 m
  • kwiaty: niepozorne
  • kolor kwiatów: zielonkawe, żółte
  • okres kwitnienia: V, VIII
  • zapach: kwiaty, liście
  • przydatność do spożycia: korzenie, owoce
  • gleba: żyzna
  • odczyn gleby: zasadowa
  • wilgotność: gleba stale wilgotna
  • stanowisko: cień, słońce
  • zastosowanie: ogrody przydomowe, pojedynczo, roślina lecznicza, w grupie
Arcydzięgiel litwor, należący do rodziny selerowatych (Apiaceae), to roślina wieloletnia osiągająca wysokość 2,5 m, objęta w Polsce ochroną gatunkową. Może być uprawiana zarówno na stanowiskach słonecznych, jak i zacienionych, ma jednak duże wymagania glebowe.
W pierwszym roku uprawy zioło wytwarza rozetę pojedynczych, pierzastych liści, w drugim rozwija długie, rozgałęzione łodygi z pędami kwiatostanowymi – baldachimami o żółtawozielonej barwie. Kwitnie od maja do czerwca. Owocemarcydzięgla jest rozłupnia, składająca się z dwóch płaskich rozłupek.

Preferuje gleby żyzne, przepuszczalne i dość wilgotne. Można je uprawiać z nasion wysiewanych wprost do gruntu (koniec lipca, sierpień). Nasion nie przykrywa się, a jedynie ugniata lekko glebę po posianiu.

Główne zabiegi pielęgnacyjne to odchwaszczanie i ochrona przed chorobami oraz szkodnikami.

Do potrzeb leczniczych wykorzystuje się korzeń arcydzięgla, zbierany jesienią i suszony w warunkach naturalnych. Ma aromatyczny i początkowo słodki, a potem palący smak. Arcydzięgiel poprawia trawienie i działa wiatropędnie.

Nie pomyl arcydzięgla z barszczem Sosnowskiego!

Arcydzięgiel (Angelica archangelica L., Archangelica officinalis Hoffm.), inaczej dzięgiel litwor, to roślina, której właściwości lecznicze doceniono już w średniowieczu. Ówcześni zakonnicy nazywali arcydzięgiel Zielem Ducha Świętego i zalecali żucie jego korzeni (Radix Archangelicae), które są surowcem leczniczym, w celu osiągnięcia długowieczności. Współczesna fitoterapia poleca stosowanie przetworów z tego zioła (m.in. napary, nalewki) w dolegliwościach układu pokarmowego - jako środek na wrzody, niestrawność czy pobudzenie apetytu. Arcydzięgiel w postaci naparów ukoi także nerwy, a w postaci olejków do nacierania złagodzi bóle reumatyczne czy korzonków. Z kolei płukanki z arcydzięgla sprawdzą się przy włosach przetłuszczających się i z łupieżem. Ponadto arcydzięgiel to w medycynie ludowej metoda leczenia bielactwa i innych chorób skóry.

Arcydzięgiel na problemy żołądkowe

W medycynie naturalnej stosuje się przetwory z korzenia arcydzięgla w przypadku zaburzenia pracy układu pokarmowego. Arcydzięgiel to przede wszystkim sprawdzony sposób na zaburzenia trawienia, gdyż zwiększa wydzielanie soku żołądkowego i śliny, a także pobudza wydzielanie enzymów trawiennych - pepsyny i pentagastryny - w żołądku. Dzięki temu zwiększa także apetyt, dlatego jest polecany niejadkom.
Inne nazwy arcydzięgla to: angelika, dzięgiel lekarski, dzięgiel wielki, anielskie ziele, archangielski korzeń, anielski korzeń
Ponadto arcydzięgiel złagodzi bóle brzucha i skurcze żołądka, gdyż pochodne furanokumaryny i niektóre składniki olejku eterycznego tego zioła działają rozkurczowo na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego. Arcydzięgiel sprawdzi się także przy problemach z zaparciami, wzdęciami i odbijaniem.
Z kolei przy wrzodach żołądka stosuje się odwar z korzenia arcydzięgla w połączeniu z naparem z piołunu i szałwii.

Arcydzięgiel ukoi nerwy

Arcydzięgiel znalazł zastosowanie także jako środek na zaburzenia na tle nerwowym. Można go stosować przy nerwicach wegetatywnych, w stanach nadmiernego pobudzenia, zwiększonego napięcia nerwowego, uczucia niepokoju czy bezsenności. Współczesna fitoterapia poleca stosowanie tego zioła także w przypadku migren.
Arcydzięgiel na uspokojenie można stosować nie tylko w postaci nalewek. Można także wlać kilka kropli olejku arcydzięglowego do kąpieli – wówczas znieczuli i poprawi ukrwienie skóry.
Arcydzięgiel – przeciwwskazania
Osoby, które wykazują nadwrażliwość na promienie słoneczne, powinny ostrożnie stosować arcydzięgiel, gdyż ma on właściwości fotouczulające. Po jego zastosowaniu i wystawieniu skóry na słońce (nawet na kilka minut) mogą się pojawić miejscowy obrzęk, przekrwienie lub pęcherze.
Przed zastosowaniem arcydzięgla z lekarzem powinny się skontaktować osoby zmagające się ze stanami zapalnymi kłębuszków nerkowych i wyrostka robaczkowego. Również kobiety w ciąży powinny skonsultować specjalistą decyzję o przyjmowaniu tego zioła. Porady lekarskiej lepiej zasięgnąć także w przypadku zastosowania arcydzięgla u dzieci.

Arcydzięgiel – na bóle reumatyczne i nie tylko

Olejek arcydzięglowy stosuje się zewnętrznie, by złagodzić ból korzonków, bóle reumatyczne, nerwobóle i bóle gośćcowe. Wystarczy wetrzeć 10-20 kropli olejku w bolące miejsce. Warto wiedzieć, że zamiast olejku miejscowo można zastosować spirytus arcydzięglowy (Tinctura et Spirytus Archangelicae), który również wykazuje działanie przeciwbólowe.
Poza tym spirytus i olejek arcydzięglowy przyśpieszają ustępowanie zakwasów po wysiłku fizycznym.

Arcydzięgiel na bielactwo i inne choroby skóry

Medycyna ludowa stosuje arcydzięgiel w leczeniu bielactwa. Ksantotoksyna, ksantotoksol, angelicyna i inne pochodne furanokumaryny zawarte w tym ziele zwiększają bowiem wytwarzanie pigmentu melaniny w skórze po ekspozycji na słońce.
Ponadto arcydzięgiel sprawdzi się w przypadku innych chorób skóry, takich jak łuszczyca i trądzik młodzieńczy (zioło wykazuje działanie przeciwbakteryjne). Ponadto olejek arcydzięglowy, stosowany zewnętrznie, złagodzi stany zapalne skóry i swędzenie skóry (np. w przebiegu świerzbu).
Arcydzięgiel – przepis na napar. Dawkowanie arcydzięgla
Wsyp pół łyżki rozdrobnionych korzeni do szklanki i zalej wrzącą wodą (około 200 ml). Pozostaw do naparzenia na 15 minut. Po tym czasie przecedź. Napar można pić po 1/4-1/3 szklanki 2-3 razy dziennie – przed posiłkiem (by wspomóc trawinie) lub po posiłku (jako środek wiatropędny). Napar można spożyć także przed snem - jako środek uspokajający i ułatwiający zasypianie.

Arcydzięgiel oczyści organizm

Arcydzięgiel zwiększa wydzielanie moczu i potu, dzięki czemu ma działanie oczyszczające. W związku z tym arcydzięgiel w postaci naparów poleca się stosować np. po zatruciach alkoholem czy nikotyną.

Arcydzięgiel na kaszel

Arcydzięgiel działa wykrztuśnie, dlatego współczesna fitoterapia poleca stosowanie tego zioła osobom zmagającym się z kaszlem (a także ze stanami zapalnymi jamy ustnej i gardła) w formie płukanek.
Arcydzięgiel - skutki uboczne
Arcydzięgiel przy przedawkowaniu daje efekt całkowicie odwrotny do zamierzonego - mogą wystąpić nudności, brak apetytu, ból głowy, świąd, niekiedy zaburzenia snu. Dlatego napary czy nalewki należy pić w określonych ilościach.

Arcydzięgiel – zastosowanie w kosmetyce

Arcydzięgiel sprawdzi się przy włosach przetłuszczających się i z łupieżem. W sklepach można znaleźć szampony do włosów o działaniu przeciwzapalnym i przeciwświądowym, które zawierają wyciągi z tego zioła.

Arcydzięgiel – zastosowanie w kuchni

Arcydzięgiel jest jednym z surowców roślinnych, z którego wytwarza się likiery ziołowe i aromatyczne wódki. W krajach anglosaskich i nordyckich korzeń arcydzięgla stosuje się w celu aromatyzacji piwa (roślina ma gorzko-korzenny smak). Z kolei kandyzowane ogonki liściowe arcydzięgla służą do ozdabiania tortów i ciastek (ze względu na piękny, zielony kolor).
Arcydzięgiel jest pod częściową ochroną
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 9 października 2014 r.w sprawie ochrony gatunkowej roślin, arcydzięgiel znajduje się na liście gatunków dziko występujących roślin objętych ochroną częściową. Częściowa ochrona oznacza możliwość zbierania roślin w odpowiednich rejonach lub po otrzymaniu odpowiedniego zezwolenia. W Polsce arcydzięgiel dziko rośnie w Sudetach i Karpatach nad brzegami potoków.
http://m.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/arcydziegiel-litwor-wlasciwosci-lecznicze-i-zastosowanie_38501.html

czwartek, 4 sierpnia 2016

Exploracja bagien indiańskich

Bagienne znalezisko

Indianka dziś weszła na bagna. A tu jej ukochana ziemia zrobiła jej miłą niespodziankę: dzika czarna porzeczka! :))) I to kilka krzewów!
Nawet owocują! Taka zaadaptowana na Mazurach Garbatych odmiana musi odporna na mrozy być. Powinna dobrze rosnąć.

Indianka od razu wyrwała krzewy porzeczki z bagna i zaniosła do swojego ogrodzonego ogrodu, by posadzić. Ziemia w jej ogrodzie wygląda jak ta, u dobrego kolegi jej ojca, który ma dużą plantację porzeczek czarnych i czerwonych. Na czuja wykoncypowała, że jej znalezione na bagnach porzeczki, będą tu szczęśliwe. Rozrosną się do dwóch metrów wysokości i dadzą piękny plon. Oby! Porzeczka bardzo zdrowa jest.

"Porzeczka czarna
Porzeczka jest wieloletnim krzewem dorastającym do 2 metrów wysokości. Jej liście są duże, 3-5 klapowe, ciemnozielone. Na ich spodniej stronie znajdują się liczne, małe gruczoły, które wydzielają bardzo aromatyczne olejki eteryczne, nadające charakterystyczny zapach liściom porzeczki. Kwiaty pojawiają się w kwietniu lub maju. Są małe, zebrane w grona wielokwiatowe, o czerwonych płatkach. Starsze odmiany są obcopylne, co znaczy, że do zapylenia potrzebny jest pyłek innej odmiany, ale pojawia się już coraz więcej odmian samopylnych. Jadalną częścią porzeczki są owoce. Są to małe, czarne, słodkawe lub kwaskowate jagody, bardzo smaczne i zdrowe.

Czarna porzeczka jest cennym źródłem witaminy C - zawiera jej najwięcej spośród wszystkich owoców, które możemy uprawiać w ogrodzie w naszej strefie klimatycznej. Zawiera również witaminy A, E i z grupy B. Jest również bogata w minerały, takie jak fosfor, potas i magnez, kwasy organiczne i garbniki. Dzięki zawartości pektyn redukuje poziom cholesterolu i obniża poziom cukru we krwi. Jest też bogatym źródłem antyoksydantów. Za jej właściwości antyoksydacyjne są odpowiedzialne głównie flawonoidy i kwasy fenolowe. Flawonoidy hamują powstawanie w organizmie toksycznych związków oraz spowalniają proces starzenia. Spośród flawonoidów są to między innymi antocyjany i rutyna. Antocyjany znajdują się w skórce, mają właściwości antybakteryjne. Rutyna ułatwia wchłanianie witaminy C, działa też korzystnie na naczynia krwionośne - wzmacnia je, a także zapobiega krwawieniom i żylakom. Ważna jest również należąca do grupy flawonów kwercetyna - wspomaga oczyszczanie dróg moczowych, działa również przeciwalergicznie. Kwasy fenolowe działają przeciwzakrzepowo i przeciwzapalnie. Owoce czarnej porzeczki wzmacniają też nasz układ immunologiczny, są więc przydatne w leczeniu przeziębień.

Właściwości lecznicze mają również liście czarnej porzeczki. Przygotowane z nich napary przyspieszają wydalanie toksyn i regulują pracę nerek. Są naturalnym lekarstwem na trudno gojące się rany, a także na ukąszenia owadów, bo zawierają garbniki działające przeciwzapalnie i ściągająco na skórę oraz fitoncydy działające bakterio- oraz grzybobójczo.
Porzeczki są bardzo smaczne. Najlepiej smakują świeżo zrywane z krzaków, ale można z nich również robić pyszne soki, dżemy i galaretki, a nawet domowe wino. Można je również mrozić.

Jest dosyć łatwa w uprawie, warto wiec posadzić kilka krzaków czarnej porzeczki w swoim ogrodzie. Dzięki temu będziemy mogli cieszyć się smakiem tych zdrowych, wartościowych owoców zrywanych prosto z krzaka.

Wymagania glebowe i klimatyczne
Porzeczka najlepiej rośnie na glebach gliniastych i gliniasto-piaszczystych, lekko kwaśnych ( o pH 6,0-6,5). Nie jest jednak rośliną zbyt wymagającą, a jej uprawa powinna udać się na każdej glebie ogrodowej, pod warunkiem, że nie będzie zbyt wapienna. Lubi miejsca słoneczne, ale poradzi sobie również na stanowiskach półcienistych. Dobrze, jeśli miejsce przeznaczone pod jej uprawę jest osłonięte od wiatru, ponieważ nie jest do końca odporna na przemarzanie. Ponieważ niektóre odmiany kwitną dosyć wcześnie, już w kwietniu, na wiosenne przymrozki narażone są również jej kwiaty.

Sadzenie
Ziemia pod uprawę porzeczek powinna być starannie przygotowana, ponieważ krzewy będą rosły w jednym miejscu przez wiele lat. Warto przygotować ją wcześniej. Ważne jest dokładne oczyszczenie terenu z chwastów, zwłaszcza tych wieloletnich, jak perz, powój czy oset, gdyż później trudno będzie się ich pozbyć. W tym celu trzeba dokładnie przekopać glebę za pomocą wideł płaskozębnych, usuwając wszystkie kłaczą i korzenie chwastów. Należy też sprawdzić pH gleby za pomocą kwasomierza i w miarę potrzeb wykonać zabieg odkwaszania lub zakwaszania. Dobrze jest przed sadzeniem wzbogacić glebę w substancję organiczną - można użyć obornika ( zarówno przekompostowanego, jak suszonego czy granulowanego), kompostu lub wermikompostu. Można też w sezonie poprzednim wysiać na nawóz rośliny zielone, na przykład gorczycę. Stosowane nawozy należy zawsze przemieszać z wierzchnią warstwą gleby za pomocą wideł lub szpadla.

Sadzonki z doniczek możemy sadzić przez cały sezon wegetacyjny. Porzeczki z gołym korzeniem najlepiej sadzić jesienią, ponieważ szybko rozpoczynają wegetację i wiosną mogłyby nie zdążyć się ukorzenić. Jeśli nie zdążymy, wiosną sadźmy je najszybciej, jak to będzie możliwe, gdy tylko gleba rozmarznie i obeschnie. Krzewy sadzimy około 5-10 cm głębiej, niż rosły w szkółce. W ciągu lata z części pędów, które zostały przysypane ziemią, wyrosną nowe korzenie, więc dzięki głębszemu sadzeniu wzmacniamy system korzeniowy roślin. Po posadzeniu ziemię wokół roślin obciskamy i podlewamy. Sadzonki powinny być zdrowe i mieć co najmniej trzy pędy. Bezpośrednio po posadzeniu przycinamy je bardzo krótko, tuż nad ziemią, pozostawiając po 2-3 pąki. Z pozostawionych pąków i z szyjki korzeniowej wyrośnie kilka silnych pędów jednorocznych, które będą stanowiły szkielet krzewu. Aby krzewy miały wystarczającą ilość miejsca, a nam łatwo było zbierać owoce, powinny być posadzone w rządkach odległych od siebie o około 2 m, a między krzewami w rządku o 1,2 m. Można porzeczki sadzić również pojedynczo, nawet na rabatach mieszanych, w połączeniu z roślinami ozdobnymi.

Odmiany
Jest wiele odmian czarnej porzeczki, które możemy uprawiać w naszych ogrodach, więc możemy wybrać takie, które najbardziej nam odpowiadają. Różnią się one terminem owocowania, smakiem owoców, odpornością na choroby i przemarzanie. Do odmian uprawianych w naszym kraju należą między innymi: Triton, Titania, Tisel, Tiben, Ojebyn, Ceres czy Ruben.

Formy pienne
Oprócz popularnych, krzaczastych form porzeczek w sprzedaży są obecnie dostępne również formy pienne. Są one wyprowadzone w pień lub szczepione wysoko na pędzie. Takie krzewy z powodzeniem możemy uprawiać nawet w małych ogródkach, gdzie na duże krzaki nie byłoby miejsca. Możemy pod nimi posadzić inne rośliny, na przykład niskie byliny lub krzewinki okrywowe. Formy pienne można również uprawiać w donicach. Formy pienne pielęgnujemy tak samo, jak krzaczaste, podobnie przycinamy również koronę. Należy jednak w ich przypadku pamiętać, aby po posadzeniu wbić obok palik i przywiązać do niego porzeczkę. Korona może bowiem zbyt obciążać krzew i powodować jego przechylanie się lub nawet złamanie, zwłaszcza w okresie owocowania - jest wtedy sporo cięższa.

Pielęgnacja
Ściółkowanie
Dobrze wpływa na wzrost i rozwój krzewów. Można ściółkować krzewy agrotkaniną, agrowłókniną lub wysypać korą sosnową. Porzeczka lubi wilgoć w glebie, a ściółka ogranicza parowanie wody i dłużej utrzymuje wilgotną glebę. Hamuje też wzrost chwastów.

Odchwaszczanie
Jeśli nie stosujemy ściółki, musimy zadbać o regularne odchwaszczanie gleby wokół krzewów. Możemy wyrywać je ręcznie lub użyć motyczki lub kultywatora, który dodatkowo spulchni glebę.

Nawożenie
Porzeczki w trakcie uprawy możemy zasilać nawozami organicznymi (obornik, kompost, wermikompost) lub mineralnymi. Pamiętajmy, że porzeczka jest wrażliwa na chlorki, więc stosujemy tylko nawozy ich nie zawierające. Można skorzystać z nawozów specjalnie przeznaczonych do nawożenia krzewów owocowych, które mają odpowiednio dobrane i zbilansowane składniki. Są one dostępne w centrach ogrodniczych.

Podlewanie
Porzeczki mają dosyć duże wymagania wilgotnościowe. Możemy monitorować wilgotność gleby za pomocą wilgotnościomierza i w miarę potrzeb podlewać krzewy. Do podlewania najlepiej używać deszczówki, którą możemy zbierać w specjalnych beczkach czy pojemnikach. Trzeba jednak pamiętać, żeby nie zalać zbyt mocno roślin, ponieważ utrudnia to dostęp powietrza do korzeni i może spowodować ich uszkodzenie.

Przycinanie
Pierwsze cięcie porzeczek wykonujemy tuż po posadzeniu. Przez kolejne 2-3 lata krzewów można nie ciąć, a usuwać tylko pędy bardzo cienkie, połamane lub chore. Od czwartego roku , gdy krzewy już w pełni owocują, należy co roku wykonywać cięcie odmładzające. Porzeczka najlepiej owocuje na pędach jednorocznych i dwuletnich, zarówno tych, które wyrosły u podstawy krzewu, jak i będących bocznymi odgałęzieniami pędów starszych. Powinniśmy wycinać wszystkie pędy czteroletnie, a pozostawić na krzaku 4-6 najsilniejszych pędów jednorocznych, i po 3-5 pędów dwu- i trzyletnich. Za pomocą sekatora wycinamy całe pędy tuż nad ziemią. Cięcie możemy wykonać zaraz po zbiorach lub w terminie późniejszym - jesienią, zimą lub wczesną wiosną. Na bieżąco należy usuwać pędy leżące na ziemi, obumarłe, porażone przez choroby i szkodniki, a także nadmiernie zagęszczające krzew. Jeśli zdarzy nam się zaniedbać cięcie i krzew będzie nadmiernie zagęszczony i zaniedbany, trzeba jednorazowo usunąć nawet połowę pędów.

Rozmnażanie
Porzeczkę możemy rozmnażać za pomocą zdrewniałych sadzonek lub odkładów. W przypadku rozmnażania z sadzonek, pobieramy je jesienią. Wybieramy i wycinamy najsilniejsze pędy, które przechowujemy do wiosny w chłodnym, suchym miejscu, na przykład w piwnicy lub w zacienionym, osłoniętym miejscu na zewnątrz. Aby sadzonki przetrwały, najlepiej zadołować je w piasku, który musimy utrzymywać w ciągłej wilgoci. Sadzonki powinny mieć około 20 cm. Wiosną wkładamy je do gruntu tak, aby na powierzchni był widoczny najwyższy pąk.

Przy rozmnażaniu z odkładów należy wybrać zdrowy, jednoroczny pęd, rosnący nisko nad ziemią. Przyginamy go do ziemi, zagłębiamy w wykopanym wcześniej płytkim rowku i przysypujemy ziemią. Pęd można przytwierdzić do podłoża za pomocą wygiętego drutu. Przed zasypaniem można pęd naciąć i posypać preparatem przyspieszającym ukorzenianie, tak zwanym ukorzeniaczem. Przez cały sezon należy regularnie podlewać odkłady. Jesienią sprawdzamy, czy wytworzyła się dostateczna ilość korzeni. Jeśli tak, odcinamy pęd od rośliny macierzystej i sadzimy go w nowym miejscu. Jeśli korzenie są zbyt małe, trzeba pozostawić pęd na kolejny sezon i odciąć go dopiero następnej jesieni.

Zbiór i przechowywanie
Zbiory najwcześniejszych odmian porzeczki rozpoczynamy zwykle w pierwszej połowie lipca. Zbieramy je, gdy osiągną pełną dojrzałość - co najmniej 95% owoców powinno mieć kolor typowy dla danej odmiany, a pozostałe 5% zmienić kolor z zielonego na różowy. Owoce zrywamy wraz z szypułkami, całymi gronami. Po osiągnięciu dojrzałości owoce mogą przez jakiś czas pozostawać na krzewach, zbieramy je wtedy do bieżącego spożycia. Nie należy jednak przetrzymywać ich na krzakach za długo, ponieważ wtedy łatwo zgniatają się w trakcie zbioru, a także obsypują się. Po zbiorze można przechowywać je przez kilka tygodni w chłodnym miejscu.

Choroby i szkodniki
Porzeczki są narażone na działanie różnego rodzaju chorób i szkodników. Do ich zwalczania używamy zwykle różnego rodzaju preparatów naturalnych lub chemicznych. Pamiętajmy, aby zawsze środki te stosować zgodnie z zaleceniami na etykiecie. Do najczęstszych chorób i szkodników czarnej porzeczki należą:
Choroby:
rewersja porzeczki czarnejantraknoza liści porzeczekbiała plamistość liści porzeczekrdza wejmutkowo-porzeczkowamączniak agrestuszara pleśń

Szkodniki:
wielkopąkowiec porzeczkowyprzędziorek chmielowiecpryszczarek porzeczkowiak liściowypryszczarek porzeczkowiec pędowypryszczarek porzeczkowiak kwiatowyprzeziernik porzeczkowieczwójka różoweczkakrzywik porzeczkowiaczekmszyce (porzeczkowa, porzeczkowo-czyściecowa)opuchlak truskawkowiec."


niedziela, 24 lipca 2016

Wakacjusze

Wczoraj wakacjusz Jaskółek zaspał. Zamiast wziąść się do dzieła o 8.oo, kimał prawie do 13.oo. Indianka próbowała go obudzić o 8.oo, ale prosił, by mu dać pospać do 10.oo. O 10.oo Indianka już nie chodziła go budzić. W końcu on ma komórkę i może nastawić sobie budzik.

Gdy królewicz wstał, umył ząbki - zażyczył sobie jajecznicy z 7 jaj. Dostał.
Potem sumiennie wziął się za robotę. Rąbał drwa na polu, zbierał, ładował na nową taczkę i zwoził do jednego z budynków gospodarczych.

Indianka zaś zabrała się za palenie w piecu, zmywanie naczyń i gotowanie obiadu.

Oczywiście wcześniej nakarmiła kury i psy. Kotom zaś potem ugotowała rondel jaj, gdy zwolniło się miejsce na piecu.

W międzyczasie obierała dorodne owoce róży i wyskubywała z nich nasiona.
Jeszcze sporo skubania jest.

Wieczorem przybył drugi wakacjusz. Indianka i Jaskółek wyjechali mu na przeciw na rowerach.

Wcześniej tego dnia Jaskółek na prośbę Indianki doposażył "swój" rowerek w koszyk transportowy.

Koszyk jest na tyle pojemny, że wchodzi w niego kosz grzybowy.
Zatem rower został przystosowany do zbierania grzybów. Można grzybobrać :)
Składak daje radę. Szkoda, że nie ma tamtej ukradzionej kolażówki. Ona bardzo dobra była. Szybka. Szła jak brzytwa. Kamyk był w stanie na niej prześcignąć samochody. No fajnie, że jest choć ten składaczek. Wakacjusz może do wsi sobie podjechać po zakupy lub wybrać się na grzyby czy towarzyszyć Indiance podczas zbierania ziół i sadzonek.

Jaskółek pognał ze wsi Cichy na niebieskim rowerze z zakupami na Rancho, a Indianka z nowoprzybyłym wakacjuszem rozmawiała idąc drogą i prowadząc obładowany rower z zakupami w tym z piwem.

Gdy doszli do stawów rybnych, napotkali turystów z rozdziawionym autem barabaniącym na całą wieś fajną muzą. Stary rock. Siedli na uboczu, słuchali i rozmawiali. Ich obecność po jakimś czasie została wykryta.
Gdy auto zmieniło muzę na dyskotekową, zaświeciło im w oczy reflektorami jak UB - wstali i poszli na Rancho, gdzie czekał na nich stęskniony towarzystwa Jaskółek.

Na dworzu przy stole terenowym chłopaki zjedli kolację i wydoili kilka piw. Dziś na pewno będą kimać do 13.oo. Jak nic ;))) No, ale przynajmniej się trochę dokładają do wyżywienia.

https://m.youtube.com/watch?v=e4Ao-iNPPUc

sobota, 23 lipca 2016

Sok z brzozy


Brzoza



W zielarstwie stosuje się sok, liście, pąki i czyr brzozy.

Sok z brzozy wzmacnia organizm, usprawnia prace nerek i łagodzi dolegliwości kobiece. Jest również doskonałym lekarstwem na trądzik. Wysuszone młode pączki lub liście brzozy stosuje się jako niedrażniący środek moczopędny i napotny stosowany w schorzeniach nerek. Okłady ze świeżych liści brzozy są skuteczne w przypadku napięć mięśniowych w okolicach ramion i karku.




Sok z brzozy

Pomaga w wielu schorzeniach i warto go pić zwłaszcza na wiosnę.

Świeży sok z brzozy bardzo ceniono w medycynie ludowej. Był uważany za napój boski, który daje siłę i urodę.
Medyczne zalety brzozy znane były od tysiącleci. Już na początku naszej ery stosowali ją Rzymianie. Wymieniana jest także w średniowiecznych zielnikach. Pisała o niej miedzy innymi święta Hildegarda.

Właściwość obfitego wydzielania smacznego, słodkawego soku przez brzozy i inne drzewa była znana od dawna i wykorzystywana w różnych krajach, przez ludzi mieszkających w pobliżu lasów i zagajników.
Z czasem zaczęto pozyskiwać sok na skalę przemysłową sok brzozowy w Rosji i klonowy we wschodniej części Ameryki Północnej i Kanadzie.

W Rosji, gdzie pozyskiwanie soku brzozowego ma długą tradycję, a drzewostany brzozowe zajmują olbrzymie obszary, produkuje się z niego różne napoje: kwasy, syropy i wina. Także często można kupić sok pasteryzowany, z niewielkim dodatkiem kwasu cytrynowego i cukru.

W Polsce tradycje przemysłowego wykorzystania soku są niewielkie.

Sok z brzozy zawiera błyskawicznie przyswajalny:
  • Cukier
  • kwasy organiczne (jabłkowy i cytrynowy)
  • liczne sole mineralne
  • potas
  • magnez
  • fosfor
  • wapń
  • żelazo
  • miedź
  • aminokwasy
  • witamin z grupy B

Dzięki tym składnikom wzmacnia siły organizmu i reguluje przemianę materii.

Sok z brzozy poleca się:
  • rekonwalescentom osłabionym chorobą
  • osobom starszym, mało odpornym
  • w chorobach nerek - poprawia ich zdolność filtracyjną, pobudza wydalanie moczu, wypłukuje z przewodów moczowych złogi, zapobiegając tym samym tworzeniu się kamieni moczowych
  • osobom, które zjadają duże ilości białka zwierzęcego, ponieważ stanowi to potencjalne zagrożenie odkładaniem się w złogów moczanowych i szczawianowo-wapniowych w układzie moczowym.
  • w terapii oczyszczającej - działa napotnie i stymuluje prawidłową czynność wątroby
  • chorym na reumatyzm
  • chorym na skazę moczanową

Sok z brzozy cudownie działa również na cerę. Po trzech dniach mycia twarzy tym sokiem, cera jest gładka i rozjaśniona - prawdziwa kuracja odmładzająca.

Według tradycyjnej medycyny chińskiej świeży sok brzozowy działa oczyszczająco i dostarcza ogromne ilości energii życiowej. Ma on rewelacyjne właściwości oczyszczania wątroby, daje wspaniałą elastyczną skórę, leczy trądzik, przyspiesza porost włosów. Do pielęgnacji włosów stosuje się go zewnętrznie w połączeniu z alkoholem w proporcji 1:1. Czas trwania kuracji może być dowolny, nie ma obawy przedawkowania.

Medycyna naturalna leczy świeżym sokiem brzozowym podagrę, artretyzm, dnę (reumatyzm), szkorbut, obrzęki, anemię po zranieniach, długo nie gojące się rany, wrzody różnego pochodzenia, anginę oraz stosuje jako środek moczopędny i ogólnie wzmacniający. Zewnętrznie przy egzemach oraz do mycia twarzy przy wągrach i plamach.


Stosowanie
Pije się go 2–3 razy dziennie po 1/4 szklanki przez 15–20 dni.
Zaleca się nie przekraczać 3 szklanek soku wypijanego w ciągu dnia.

Sok ma lekko słomkowy kolor i cierpko gorzki smak.
Przed wypiciem można do niego dodać trochę miodu z pasieki.

Nie wolno go podgrzewać, bo wówczas traci swoje właściwości lecznicze.
W czasie kuracji sokiem nie powinno się też spożywać alkoholu, mocnej herbaty, kawy, czekolady, szpinaku, szczawiu.
Należy ograniczyć spożywanie mięs i wędlin.


Pozyskiwanie soku z brzozy
Sok brzozowy zbiera się wiosną, gdy drzewo budzi się ze snu.
Powinno być ono zdrowe, rosnące z dala od szos i przemysłowych terenów, co najmniej dziesięcioletnie.Najlepszy jest sok pozyskiwany z grubych gałęzi (na 2–3 palce) rosnących od południowej strony.Najwięcej soku daje brzoza płacząca.

Trzeba zrobić w nich otwór, umocować w nim rynienkę lub rurkę i podstawić 2–3-litrowe naczynie. Im wyżej położony jest otwór, tym słodszy jest sok, który z niego wypływa. Gdy sok wypłynie, otwór w drzewie należy zasmarować maścią ogrodniczą i zabić kołkiem, wówczas okaleczenie nie szkodzi drzewu. W aptece dostępny jest też inny sok z brzozy: Succus Betulae – wytwarzany ze świeżych liści brzozy, po ich uprzedniej stabilizacji etanolem.



Przechowywanie soku z brzozy
Sok brzozowy jest nietrwały. Już po dwóch, najwyżej pięciu dniach kwaśnieje i nie nadaje się do spożycia.
Są różne metody jego konserwacji. Najprostsza to wygotowywanie nadmiaru wody.

Na piec w kuchni należy postawić duży garnek, do którego wlewa się sok. Sok się gotuje i wyparowuje wodę, aż powstaje syrop, bardzo smaczny jako dodatek do herbaty i nie tylko.

Rosjanie w warunkach domowych fermentują sok w beczkach stojących w piwnicach. Do beczki nasypują warstwę nasion owsa, które szybko kiełkują. Sfermentowany sok zlewa się przez otwór w dolnej części beczki.


Liście brzozy

Surowiec zielarski - liście Folium Betulae zawierają:
  • saponiny (betulina)
  • flawonoidy
  • kwasy organiczne
  • żywice
  • garbniki
  • sole mineralne
  • olejek eteryczny

Liście zbiera się w okresie wiosny, młode, jeszcze niezupełnie rozwinięte, gdy są jeszcze lepkie, obrywając ręcznie i susząc w ocienionych i przewiewnych miejscach w temperaturze do 40 stopni Celsjusza. Do tego rozkładamy w cienkich warstwach. Po wysuszeniu chronimy przed światłem. Przyrządza się z nich napary i odwary oraz nalewki.

Liście brzozy wykazują istotne działanie:
  • moczopędne i regenerujące nerki
  • wzmagające przemianę materii
  • napotne
  • bakteriobójcze

Liście brzozy można polecić w:
  • kamicy moczowej
  • chorobach nerek powodujących zmniejszone wydzielanie moczu
  • obrzękach pochodzenia sercowego
  • gośćcu przewlekłym postępującym
  • przewlekłych zakażeniach
  • skazie moczanowej
  • uszkodzeniach wątroby spowodowanych silnymi środkami chemicznymi

Można też używać ich w leczeniu chorób skóry:
  • w zapaleniu łojotokowym
  • w łuszczycy
  • w trądziku młodzieńczym


Liście brzozy - przepisy

Odwar z liści
Łyżkę stołową liści brzozy zalać szklanką wrzątku. Trzymać pod przykryciem 5 minut i odcedzić. Pić 2 razy dziennie po szklance naparu. Stosujemy w zakażeniach układu moczowego, kamicy moczowej, obrzękach oraz chorobach skóry.

Odwar z dodatkiem bzu
Łyżkę stołową liści brzozy i łyżeczkę do herbaty kwiatów czarnego bzu zalać szklanką wrzątku. Trzymać pod przykryciem 5 minut i odcedzić. Pić 2 razy dziennie po szklance odwaru. Odwar działa napotnie.

Napar z liści
1 łyżkę suszonych liści umieszczamy w naczyniu i zalewamy szklanką wrzątku. Następnie trzymamy całość pod przykryciem przez około 10 minut. Napar pijemy 2-3 razy dziennie.

Sok z liści brzozy
Do przyrządzenia soku używamy jedynie świeżych liści (ok. 100 g). Używamy do tego sokowirówki. Tego typu sok możemy utrwalać dodając równą objętość spirytusu 70-procentowego. Tego typu sok powinniśmy spożywać na pól godziny przed jedzeniem. Pijemy 2-3 razy dziennie, po 30-40 kropli na kieliszek wody.

Naturalna odżywka wzmacniająca włosy
100 g wysuszonych liści brzozy włożyć do ciemnego słoja i zalać 100 ml 80% alkoholem i 100 ml wody. Pozostawić na 8-10 dni w temperaturze pokojowej. Od czasu do czasu macerat należy wstrząsnąć. Po tym czasie trzeba go przecedzić przez gęstą gazę lub filtr do kawy. Wodę brzozową wlać do ciemnej butelki. Stosować po każdym myciu głowy. Wzmacnia włosy, nadaje im puszystość, miękkość oraz elastyczność. Można dodać do nalewki kilka kropli naturalnego olejku lawendowego, szałwiowego lub geraniowego.   
 

Świeże pączki brzozy

Pączki zbieramy zimą. Zbioru dokonujemy jedynie ze ściętych drzew.Podobnie jak liście, pączki również suszymy w miejscach ocienionych.

Świeże pączki brzozy mają silne działanie przeciwzapalne, co znajdowało zastosowanie w miejscowym leczeniu schorzeń skóry. W medycynie ludowej stosowano je do wybielania skóry i przeciw piegom.

Naparu z pączków można używać w schorzeniach dróg żółciowych (pobudzają wydzielanie żółci) i w białkomoczu. Wykazują one również właściwości napotne i przeciwzapalne.

Napar z pączków
Łyżkę stołową pączków brzozy zalać szklanką wrzątku. Trzymać pod przykryciem 5 minut i odcedzić. Pić 2 razy dziennie po szklance naparu.

Sok z pączków
Tego typu sok warto stosować w kuracji wzmacniającej przez około 2-3 tygodnie. Pijemy po ½ lub 1 szklance soku. Sok ten możemy utrwalić alkoholem. Wtedy możemy pić go niezależnie od pory roku.


Czyr (huba brzozowa)

Maceraty z czyru wykazują bardzo korzystne działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne oraz immunoregulujące i stymulujące ilość wytwarzanego lokalnie interferonu.

Medycyna ludowa uważała czyr, czyli narośl na pniu brzozowy, za lek przeciwnowotworowy. Jej stosowanie zwiększa odporność organizmu, działa przeciwzapalnie na śluzówki narządów rodnych oraz przewodu pokarmowego.

Czyr brzozowy jest charakterystyczną naroślą (grzyba „Innotus obliquus" przerastającego pień) o popękanej w różnych kierunkach powierzchni. Wyglądem przypomina on czeczotę, lecz w odróżnieniu od czeczoty jej przekrój jest zabarwiony na czarno. Często czyr jest mylona z hubą.

Czyr może być używany:
  • do płukania jamy ustnej
  • w zaparciach
  • w zapaleniach pochwy
  • w zapaleniach szyjki macicy
  • w przewlekłych nieżytach
  • toksycznych uszkodzeniach wątroby
Zauważono, że poprawia samopoczucie chorych z zaawansowanymi stadiami choroby nowotworowej.


Odwar z czyru
Do 1 łyżki proszku czyru wysuszonego i sproszkowanego dolewamy szklankę wody, a następnie całość gotujemy przez około 10 minut. Stosujemy w wymienionych powyżej chorobach.
Po przecedzeniu pijemy w 2-3 porcjach, 2-3 razy dziennie.

źródła:

Wiesław Grochowski "Uboczna produkcja leśna"

C. Diolosa, M. Kalmus "Chiny, kuchnia... tajemnice medycyny"


http://www.cudownezdrowie.pl/encyklopedia-zdrowia/brzoza/

Herbata z brzozy z imbirem


Herbata z brzozy z imbirem

Herbata z brzozy z imbirem.
 | Opublikowany 12, Lut 2015

Mam dziś dla was propozycję aby mimo trwającej zimy poszukać świeżych, zdrowych produktów w ogrodzie, ew. parku, w lesie. Na początek coś banalnego – herbata z brzozy. Dokładnie z jej pędów. A żeby nie było nudno podkręcimy ją imbirem!

Przednówek. Niegdyś ludzie o tej porze roku jedli przysłowiowe gałązki. I mieli racje. Bo gałązki są pyszne i zdrowe. Zwłaszcza gdy brak świeżych, zdrowych warzyw i owoców staje się coraz bardziej dotkliwy. Bo chyba nie bierzemy pod uwagę marketowej `zielonej` chemii myśląc – zdrowe. Tak więc stop narzekaniu na brak świeżych produktów o tej porze roku i pędem na spacer po zdrowe, świeże produkty!

Jak zrobić herbatę z brzozy?

Potrzebujecie kawałek imbiru i kilka ciężkich gałązek brzozy brodawkowatej. Wystarczy, że:
potniecie gałązki na mniejsze kawałki
imbir zetrzecie na grubej tarce lub potniecie w cienkie plasterki
zalejecie gałązki i imbir w garnku zimną wodą
doprowadzicie do wrzenia
pogotuje około 10 min
odstawicie pod przykryciem na kilkanaście minut aby naciągnęło
Herbatkę można przyrządzać z dodatkiem cytryny, kardamonu i posłodzić miodem. Pyszności i samo zdrowie! Uważajcie z podawaniem tej herbaty dzieciom w większych ilościach. Ja zawsze podaje tego typu specyfiki rozcieńczone i w ilościach znacznie mniejszych niż sama spożywam. Tak, tak to naprawdę działa na organizm.

Herbata z brzozy – działanie lecznicze.

Brzoza ma szereg właściwości leczniczych. Wykorzystuje się jej korę, pędy, sok, pączki i liście. Herbata (tzw. napar) gałązek lub młodej kory brzozy to znany od stuleci naturalny środek używany w medycynie ludowej.
`Kora, podobnie jak gałązki są silnym środkiem moczopędnym, napotnym, przeciwgorączkowym, przeciwobrzękowym, uspokajającym, hipotensyjnym (obniżającym ciśnienie krwi), przeciwbólowym, żółciopędnym i oczyszczającym. (…) stosować przy chorych zatokach, bólach głowy, zatruciach, nadciśnieniu, wszelkich chorobach skórnych i zakaźnych, gorączce, przeziębieniu, kamicy moczowej i żółciowej, obrzękach, niewydolności krążenia, wyczerpaniu nerwowym, osłabieniu i wielu innych chorobach`.[1]
Moja koleżanka miała zwyczaj robić płukankę do włosów na bazie gałązek i brzozowych liści. Technika taka sama jak w przypadku herbaty z tym, że do zagotowanych już pędów dorzucamy świeże liście. Płukanka ma wzmacniać włosy i stymulować ich wzrost. Osobiście nigdy nie sprawdzałam skuteczności tej metody, ale fakt faktem, dziewczyna ma piękne, długie włosy!
[1] http://www.rozanski.ch/fitoterapia1.htm